Czy bioplastiki stanowią zagrożenie dla tradycyjnego recyklingu? | Stena Ekostacja

Jak działa recykling



Czy bioplastiki stanowią zagrożenie dla tradycyjnego recyklingu?


23 czerwca 2012

Czy jesteśmy świadomi tego, w jakim stopniu bioplastiki są tak naprawdę przyjazne dla środowiska? Ich całkowite oddziaływanie na środowisko może być ogromne, a tradycyjny recykling zagrożony – twierdzi Christer Forgsen, ekspert Stena Metall oraz Tord Svedberg, z IVL Swedish Environmental Research Institute.

Zaledwie w ciągu kilku lat bioplastiki weszły do powszechnego użytku w wielu krajach Europy, i bynajmniej nie tylko w przypadku produktów sygnowanych jako przyjazne dla środowiska. Nazwa ta pomimo że zawiera przyrostek bio-, nie powinna być stosowana do określania wszystkich tego typu materiałów. Wykorzystanie tylko niektórych biodegradowalnych elementów w produkcji plastików komplikuje bowiem proces recyklingu tradycyjnych tworzyw sztucznych. Tak więc coś co ma być eko, tak naprawdę tym nie jest. Dlatego też pojawia się coraz więcej głosów, aby rządy poszczególnych państw podjęły się sprawdzenia problemu i wytycznych regulujących użytkowanie bioplastików.

Na początku warto przytoczyć parę faktów związanych z tematyką bioplastików.

Samo określenie, że coś jest bioplastikiem może być używane do opisania dwóch całkiem różnych sytuacji, co często jest źródłem nieporozumień. Z jednej strony może oznaczać, że plastik jest w pełni biodegradowalny bądź, że tylko surowiec wykorzystany w produkcji plastiku nadaje się do przetworzenia bądź jest pochodzenia organicznego. Połowę rynku produkcji tego rodzaju produktów stanowi sama Europa.

W ciągu tylko ostatniego roku produkcja bioplastików przekroczyła milion ton, a ich szacowana stopa wzrostu sięga blisko 20 procent rocznie. Według ostatniego raportu opublikowanego przez Ceresana Research, szacuje się, że udział w rynku bioplastików nie ulegających biodegradacji wzrośnie do prawie 50 procent w przeciągu 7 lat.

Nie wszystkie rodzaje bioplastików są przyjazne dla środowiska, jak wskazywałaby na to sama nazwa. Nawet jeśli surowiec jest pochodzenia organicznego, nie ma pewności, że całkowite oddziaływanie takiego bioplastiku na środowisko jest znikome. Do procesów produkcji, transportu czy przerobu zarówno tradycyjnych tworzyw sztucznych jak i bioplastików, wykorzystywane są ogromne zasoby energii. Na przykład, wytworzenie poliestru polimlekowego (PLA), jednego z najczęściej wykorzystywanych bioplastików, wymaga zaangażowania w proces produkcji wielu substancji chemicznych.

Ponadto bioplastiki bardzo często muszą być stabilizowane, aby wytworzyć odporność na ciepło i wilgoć oraz aby zapewnić możliwość wykorzystania ich w różnych celach. Proces stabilizacji nie jest obojętny dla środowiska, gdyż materiał tak zabezpieczony nie rozłoży się szybko. W naturze proces ten może trwać kilka lat. Tak więc jeśli chcemy, aby uległy one degradacji w pełni i bardzo szybko, zachodzi potrzeba zaangażowania specjalnych urządzeń, gdzie dokładnie mierzone są parametry czasowe, temperatura, wilgotność, ciśnienie oraz działanie mikroorganizmów.

Bioplastik to także zagrożenie dla recyklingu zwykłych tworzyw sztucznych. Przetwarzanie plastiku wymaga wyodrębnienia różnego rodzaju tworzyw sztucznych przez maszyny. Zmieszanie w produktach zwykłych tworzyw sztucznych oraz elementów pochodzenia organicznego zaburza cały proces utylizacji. Nie ma znaczenia jak dobre i nowoczesne będą maszyny, zawsze pozostaje niewielki procent materiału, który jest nie jest właściwie posegregowany.

Dodanie biodegradowalnych plastików do przetworzonych, ale nie ulęgających biodegradacji materiałów może negatywnie oddziaływać na cały cykl recyklingu. Poza aspektem jakościowym, działanie to w dłużmy okresie może skutkować wzrostem zapotrzebowania na pierwotny surowiec plastikowy.

Aby uniknąć ograniczeń w rozwoju recyklingu tworzyw sztucznych i wzrostu uzależnienia od nowych surowców plastikowych, zachodzi potrzeba zbudowania dwutorowej strategii, która przewiduje jak największy procent odzysku i przetworzenia tradycyjnego plastiku i jednocześnie uregulowanie kwestii wprowadzania i zasad użytkowania bioplastików. Powinny być one używane tylko w przypadkach, gdy korzyści z tego są oczywiste oraz gdy ryzyko zmieszania ich ze zwykłymi tworzywami sztucznymi jest jak najmniejsze.

Jest to właściwym moment, aby tematem zainteresowały się instytucje rządowe, których zadaniem powinno być zbadanie zjawiska wykorzystywania bioplastików oraz ich realny wpływ na środowisko w aspekcie recyklingu. W oczekiwaniu na wyniki takiego działania, bardzo ważne jest aby konsumenci zdawali sobie sprawę że określenie czegoś bioplastikiem, nie jest jednoznaczne z tym, że jest to produkt przyjazny dla środowiska.

Autorzy: Christer Forsgren, kierownik Technology and Environmental Science w Stena Metall Group oraz Profesor na Chalmers University of Technology. 

Tord Svedberg, Prezes i CEO IVL Swedish Environmental Research Institute

 

 


1 2 3 4 5 6
Wejdź do gry
Koło klimatu